Skip to main contentSkip to footer

Zniesławienie w mediach społecznościowych – pismo o zaprzestanie

Ktoś napisał o tobie nieprawdę na Facebooku, w komentarzach pod postem albo w grupie branżowej. Może to były insynuacje, może wprost fałszywe oskarżenia — w każdym razie widzą to twoi znajomi, klienci albo pracodawca. Masz prawo to zatrzymać i domagać się usunięcia tych treści.

osoba pisząca na laptopie z dymkami wskazującymi na hejt

Kiedy masz podstawę prawną do działania

Zniesławienie w mediach społecznościowych może naruszać prawo na dwóch różnych poziomach jednocześnie. Pierwszy to przepis karny: art. 212 Kodeksu karnego penalizuje pomówienie, czyli publiczne przypisanie komuś zachowania lub właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do zajmowanego stanowiska bądź wykonywania zawodu. Post na Facebooku, wpis na forum czy komentarz w mediach społecznościowych spełnia warunek „publiczności” bez żadnej wątpliwości. Niekiedy zniesławia nawet były pracodawca.

Drugi poziom to ochrona cywilna. Zgodnie z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego każda osoba ma prawo do ochrony swoich dóbr osobistych, w tym czci i dobrego imienia. Jeśli ktoś naruszył twoje dobra osobiste bez podstawy prawnej, możesz żądać usunięcia skutków naruszenia, przeprosin, a w uzasadnionych przypadkach także odszkodowania. Droga cywilna jest często skuteczniejsza niż karna, bo nie wymaga udowodnienia winy, a jedynie samego faktu naruszenia.

Ważne rozróżnienie: opinia, nawet niepochlebna, jest co do zasady dozwolona. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś przedstawia fałszywe fakty jako prawdziwe albo formułuje ocenę w sposób, który wykracza poza dopuszczalną krytykę i zmierza wyłącznie do poniżenia. Szerzej o tym, jak odróżnić dopuszczalną krytykę od nielegalnego pomówienia i jak skutecznie reagować, piszemy w artykule o pomówieniach w internecie i oczyszczeniu swojego imienia.

Co zebrać, zanim wyślesz pismo

Zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki, potrzebujesz dokumentacji. Treści w internecie znikają szybko — autor może je usunąć w każdej chwili, dlatego działaj niezwłocznie.

  1. Zrób screenshoty każdego naruszającego wpisu z widocznym adresem URL, datą publikacji i profilem autora. Nie kadruj tak, żeby coś ucinać.
  2. Jeśli profil jest publiczny, skopiuj i zapisz jego dane: nazwę użytkownika, zdjęcie profilowe, wszelkie informacje identyfikujące osobę.
  3. Zanotuj chronologię: kiedy pierwszy raz zobaczyłeś wpis, ile razy był edytowany, ile osób go udostępniło lub skomentowało.
  4. Zbierz dowody szkody: zrzuty ekranu z komentarzami reagującymi na pomówienie, wiadomości od znajomych lub klientów, którzy pytali o sprawę, dokumenty potwierdzające utratę kontraktu lub inne wymierne konsekwencje.
  5. Sprawdź, czy platforma ma mechanizm zgłaszania naruszeń. Zgłoszenie treści do Facebooka czy Instagrama możesz wykonać równolegle z wysłaniem pisma i jest to działanie niezależne.

Jakie masz opcje i w jakiej kolejności warto je rozważyć

Większość takich spraw zaczyna się i kończy na etapie przedsądowym. Wezwanie do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych i usunięcia treści to pismo, które formalnie informuje drugą stronę o naruszeniu, wzywa do konkretnych działań (usunięcia wpisu, opublikowania przeprosin) i wyznacza termin na reakcję, zwykle 7 lub 14 dni. Taki dokument sprawia, że sprawa przestaje być anonimowa dla sprawcy i często wystarcza, by problem zniknął bez dalszych kroków.

Dlatego właśnie warto zacząć od pisma, a nie od razu od policji czy sądu. Jest szybsze, tańsze i nie eskaluje konfliktu w sposób nieodwracalny. Jeśli sprawca usunie treść i przeprosi, cel jest osiągnięty. Warto dodać jeszcze, że w przypadku, gdy opublikowano Twoje zdjęcie lub film z Twoją osobą, przysługuje Ci dodatkowo możliwość wysłania wezwania do usunięcia wizerunku ze zdjęcia lub nagrania.

Analogicznie wygląda sytuacja, gdy fałszywe treści pojawiają się nie w mediach społecznościowych, lecz w wizytówce firmy. Sprawdź zatem, jak reagować na fałszywe opinie w Google i jak je skutecznie usunąć.

Jednak jeśli pismo zostanie zignorowane, masz dwie równoległe ścieżki. Możesz złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 212 KK na policji lub w prokuraturze, albo skierować sprawę do sądu cywilnego z powództwem o ochronę dóbr osobistych. W poważniejszych przypadkach, gdy pomówienie wyrządziło konkretną szkodę majątkową, warto rozważyć żądanie odszkodowania. Pełny katalog dóbr osobistych chronionych art. 23 i 24 KC i dostępnych narzędzi znajdziesz w przewodniku po naruszeniach dóbr osobistych.

litery układające się w napis hate na tle ikon portali social media
Zniesławienie i hejt w social media da się powstrzymać odpowiednim pismem prawnym

Czego możesz realnie oczekiwać

Kara za zniesławienie w mediach społecznościowych to grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku, a przy użyciu środków masowego komunikowania do dwóch lat. W praktyce postępowania karne w takich sprawach są długie i niepewne, a prokuratura bywa powściągliwa przy kwalifikowaniu takich czynów. Wiele przypadków między innymi hejtu na grupach FB pozostaje przez to bezkarnych.

Realistycznie: po wysłaniu dobrze sformułowanego pisma duża część sprawców usuwa treści i nie odpowiada na dalsze kroki. Bywa tak szczególnie wtedy, gdy autor wpisu działa pod własnym imieniem i nie jest anonimowy. W sprawach cywilnych sądy regularnie zasądzają przeprosiny i usunięcie treści. Jeżeli sprawa zahacza o podszywanie się w Internecie, poczytaj z kolei ten poradnik.

Odszkodowanie za zniesławienie

Odszkodowania pieniężne zdarzają się rzadziej i wymagają udowodnienia konkretnej szkody. Cały proces sądowy trwa zwykle od kilku miesięcy do ponad roku, co jest kolejnym argumentem za tym, żeby najpierw wyczerpać drogę przedsądową.


Jeśli chcesz mieć pewność, że twoje pismo jest sformułowane prawidłowo i zawiera wszystkie elementy wymagane prawem, możesz skorzystać z gotowego wzoru wezwania do zaprzestania naruszania dóbr osobistych przygotowanego przez prawnika.

Wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych

Najczęstsze pytania o zniesławienie w social mediach

Tak, możesz sformułować oba żądania w jednym piśmie. Przeprosiny najczęściej wzywa się do złożenia w tej samej formie, w której doszło do naruszenia, czyli publicznie na tym samym profilu lub forum. Wyznacz konkretny termin na każde z żądań i opisz dokładnie, czego oczekujesz. Dobra ugoda pozasądowa to świetne zakończenie problematycznej sprawy.

W takim przypadku możesz zwrócić się bezpośrednio do platformy ze zgłoszeniem naruszenia i żądaniem usunięcia treści. Jeśli chcesz ustalić tożsamość osoby, możesz złożyć zawiadomienie na policję. Organy ścigania mają uprawnienia do żądania danych od platform, których ty jako osoba prywatna nie masz.

Roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych przedawniają się po trzech latach od dnia, w którym dowiedziałeś się o naruszeniu. Jednak nie czekaj z działaniem do ostatniej chwili! Wpisy mogą znikać, profile bywają usuwane, a odtworzenie dowodów po czasie jest trudne lub niemożliwe.

Nie ma takiego wymogu. Pismo działa, jeśli jest precyzyjne, zawiera podstawę prawną, konkretne żądania i termin reakcji. W praktyce dobrze zredagowane wezwanie od osoby prywatnej jest tak samo skuteczne, jak to sporządzone przez prawnika.

Usunięcie treści nie wyklucza dalszych roszczeń. Jeśli masz udokumentowaną szkodę, możesz dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej nawet po tym, jak naruszający wpis zniknie z sieci. Dlatego właśnie tak ważne jest wcześniejsze zabezpieczenie screenshotów i dokumentacji reakcji innych osób.

adw. Łukasz Kasza
Autor: adw. Łukasz Kasza
Nr wpisu: BBI/Adw/371 • Izba Adwokacka w Bielsku-Białej
O kancelarii →
BEZPŁATNY PORADNIK OD ADWOKATA
Ktoś narusza Twoje prawa?
Pobierz bezpłatny poradnik i dowiedz się jak skutecznie zareagować, krok po kroku, bez prawniczego żargonu.