Skip to main contentSkip to footer

Były pracodawca szkaluje Cię i wystawia fałszywe opinie, co zrobić

Były pracodawca wystawia Ci fałszywe opinie, kontaktuje się z rekruterami albo rozsyła po branży informacje, które mają zamknąć Ci drogę do kolejnej pracy? Konflikt związany ze zwolnieniem nie daje mu prawa do prowadzenia prywatnej kampanii odwetowej. Może odmówić wystawienia rekomendacji, a w odpowiednich okolicznościach przekazać rzetelne i potrzebne informacje o współpracy. Nie może jednak wymyślać powodów rozwiązania umowy, przypisywać Ci kradzieży lub nieuczciwości, ujawniać informacji o zdrowiu ani ostrzegać kolejnych firm tylko po to, aby zaszkodzić Twojej reputacji.

W tego rodzaju sprawach najtrudniejsze bywa ustalenie, co dokładnie zostało powiedziane, komu przekazano informację i kto rzeczywiście podjął działanie. Kandydat często widzi jedynie skutek: rekrutacja przebiegała dobrze, potencjalny pracodawca skontaktował się z poprzednią firmą, a następnego dnia proces nagle się zakończył. Taka kolejność zdarzeń może uzasadniać dalsze sprawdzenie, lecz sama nie dowodzi jeszcze pomówienia. Dlatego skuteczne działanie powinno łączyć ochronę dóbr osobistych z wnioskiem o dostęp do danych, pozyskaniem relacji rekrutera i precyzyjnym wezwaniem do byłego pracodawcy.

Nie zaczynaj od publicznego oskarżenia byłego szefa.

Najpierw ustal treść wypowiedzi i zabezpiecz dowody. Jeżeli okaże się, że rekruter uzyskał inną informację niż podejrzewasz, pochopny wpis może stworzyć drugi spór, tym razem skierowany przeciwko Tobie.

Kobieta krzycząca i wykonująca gwałtowne gesty w stronę siedzącej przy biurku współpracownicy, która w rozpaczy zakrywa twarz dłońmi.

Spis treści

  1. Kiedy były pracodawca narusza dobre imię
  2. Krytyczna opinia a bezprawne pomówienie
  3. Twierdzenia o faktach, oceny i dane prywatne
  4. Czy prawdziwa informacja zawsze jest dozwolona
  5. Czy były pracodawca może udzielać referencji
  6. Kontakt z byłym pracodawcą bez wiedzy kandydata
  7. Rozsyłanie ostrzeżeń i nieformalna czarna lista
  8. Firma, przełożony czy pracownik HR
  9. Kto co musi udowodnić
  10. Jak wykorzystać prawo dostępu z RODO
  11. Przykładowe pytanie do rekrutera
  12. Zdrowie, rodzina i prywatna korespondencja
  13. Fałszywa opinia w Google lub Internecie
  14. Zgłoszenie do platformy i DSA
  15. Jak zabezpieczyć dowody
  16. Jak wykazać utraconą pracę lub kontrakt
  17. Co powinno zawierać wezwanie
  18. Czego można zażądać
  19. Sprostowanie i przeprosiny
  20. Zadośćuczynienie i odszkodowanie
  21. Zniesławienie z art. 212 KK
  22. Groźby, przymuszanie i uporczywe nękanie
  23. Sąd pracy czy wydział cywilny
  24. Zabezpieczenie na czas procesu
  25. Przedawnienie roszczeń
  26. Co może wydarzyć się po wezwaniu

Kiedy były pracodawca narusza dobre imię

Art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego chronią dobra osobiste człowieka, w tym cześć, nazwisko, prywatność i tajemnicę korespondencji. Reputacja zawodowa stanowi część czci rozumianej jako sposób, w jaki dana osoba jest postrzegana przez innych. Naruszenie może nastąpić przez publiczny wpis widoczny dla setek osób, ale także w jednej zamkniętej rozmowie z rekruterem. W tym drugim przypadku krąg odbiorców jest mniejszy, lecz informacja trafia bezpośrednio do osoby decydującej o zatrudnieniu, dlatego jej skutek może być poważniejszy.

Przy ocenie liczy się obiektywna zdolność wypowiedzi do obniżenia zaufania potrzebnego w danym zawodzie. Zarzut nieuczciwości wobec kasjera, naruszenia tajemnicy wobec prawnika albo fałszowania wyników wobec księgowego może bezpośrednio podważać podstawowe kwalifikacje moralne wymagane na stanowisku. Nie jest konieczne wykazanie, że całe środowisko zawodowe uwierzyło w zarzut. Wystarczy rzeczywiste zagrożenie albo naruszenie dobra osobistego wynikające z konkretnego działania.

Jeżeli zachowania rozpoczęły się jeszcze podczas zatrudnienia, znaczenie ma także art. 111 Kodeksu pracy, zgodnie z którym pracodawca ma obowiązek szanować godność i inne dobra osobiste pracownika. Rozwiązanie umowy nie powoduje, że wcześniejsze naruszenia stają się obojętne prawnie. Po ustaniu zatrudnienia nadal działa ochrona cywilna, natomiast właściwość sądu zależy od związku roszczenia ze stosunkiem pracy.

Szersze zasady ochrony znajdują się w przewodniku po naruszeniach dóbr osobistych.

Krytyczna opinia a bezprawne pomówienie

Nie każda negatywna wypowiedź byłego przełożonego jest zakazana. Może on odmówić rekomendacji, powiedzieć, że nie zdecydowałby się na ponowne zatrudnienie danej osoby albo przedstawić rzeczową ocenę współpracy, jeżeli ma ku temu uzasadniony cel i opiera się na konkretnych doświadczeniach. Ochrona dobrego imienia nie daje byłemu pracownikowi prawa do samych pochwał.

Granica zostaje przekroczona, gdy wypowiedź zawiera fałszywe zarzuty, jest pozbawiona dostatecznej podstawy faktycznej, ma obraźliwą formę albo zostaje rozpowszechniona w zakresie niepotrzebnym do osiągnięcia usprawiedliwionego celu. Inaczej wygląda odpowiedź na konkretne pytanie upoważnionego rekrutera, a inaczej samodzielne dzwonienie do kilku firm z wiadomością, że były pracownik jest „oszustem, którego trzeba zablokować w całej branży”.

W wezwaniu nie należy twierdzić, że każda krytyka jest bezprawna. Trzeba pokazać, w którym miejscu rzetelna ocena zamieniła się w fałszywy zarzut, odwet albo nadmierne ujawnianie informacji. Im bardziej precyzyjne jest to rozróżnienie, tym trudniej przedstawić sprawę jako próbę uciszania uzasadnionej opinii.

Twierdzenia o faktach, oceny i dane prywatne

Rodzaj wypowiedzi wpływa na sposób przygotowania zarzutu. Zdanie o zwolnieniu dyscyplinarnym można porównać ze świadectwem pracy i oświadczeniem rozwiązującym umowę. Ogólne stwierdzenie o niezadowoleniu ze współpracy ma charakter oceny i wymaga analizy jego podstawy, formy oraz celu. Informacja o depresji, leczeniu lub problemach rodzinnych może natomiast naruszać prywatność niezależnie od tego, czy została przedstawiona jako krytyka.

Rodzaj wypowiedzi Przykład Co trzeba zbadać
Twierdzenie o fakcie „Został zwolniony dyscyplinarnie za kradzież”. Prawdziwość, dokumenty, źródło i odbiorców.
Ocena „Nie byłem zadowolony ze współpracy”. Podstawę faktyczną, proporcjonalność, formę i cel.
Mieszana wypowiedź „Jest nielojalny, bo wynosił dane klientów”. Zarówno ocenę, jak i sprawdzalną podstawę zarzutu.
Informacja prywatna „Często chorował i leczył się psychiatrycznie”. Podstawę ujawnienia, niezbędność i ochronę danych szczególnych kategorii.

Nie wystarczy zmienić fakt w pozorną opinię. Sformułowanie „moim zdaniem kradł pieniądze” nadal zawiera sprawdzalny zarzut przywłaszczenia. Z drugiej strony określenie „nie pasował do zespołu” może być oceną, lecz jej wielokrotne rozsyłanie bez pytania zainteresowanych firm może wskazywać na odwetowy charakter działania.

Czy prawdziwa informacja zawsze jest dozwolona

Prawdziwość jest szczególnie ważna przy zarzutach dotyczących faktów, ale nie rozwiązuje automatycznie każdego sporu. Były pracodawca może znać wiele prawdziwych informacji, których nie powinien przekazywać osobom trzecim. Dotyczy to między innymi diagnoz, zwolnień lekarskich, konfliktów rodzinnych, prywatnych wiadomości i danych niemających znaczenia dla stanowiska.

Ocena bezprawności uwzględnia cel, zakres ujawnienia i formę wypowiedzi. Potwierdzenie, że kandydat był zatrudniony od stycznia do grudnia, różni się od przesłania rekruterowi całych akt osobowych. Rzetelna informacja o utracie uprawnienia zawodowego może mieć znaczenie dla stanowiska, które tego uprawnienia wymaga. Opowiadanie o przyczynach rozwodu albo leczeniu dziecka pracownika nie służy natomiast ocenie jego kwalifikacji.

Także prawdziwy zarzut może zostać przekazany w formie poniżającej albo w znacznie szerszym zakresie niż wymagał interes odbiorcy. Ochrona dóbr osobistych nie sprowadza się więc do jednego pytania: „czy to prawda?”. Trzeba również ustalić, dlaczego informacja została ujawniona, komu i w jakim celu.

Przykład: umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, lecz były przełożony mówi rekruterowi, że pracownika „wyrzucono dyscyplinarnie za fałszowanie dokumentów”. W takiej sytuacji znaczenie mają świadectwo pracy, treść porozumienia, relacja rekrutera i dokładne słowa użyte podczas rozmowy.

Czy były pracodawca może udzielać referencji

Podstawowym dokumentem wydawanym po ustaniu stosunku pracy jest świadectwo pracy określone w art. 97 Kodeksu pracy. Referencje funkcjonują obok niego, ale nie są dokumentem, którego treść i zakres można dowolnie rozszerzać. Jeżeli kandydat wskazał konkretną osobę referencyjną i świadomie zgodził się na kontakt, rozmowa może służyć weryfikacji informacji potrzebnych w rekrutacji.

Nadal powinny być przekazywane dane prawidłowe, adekwatne i ograniczone do celu. Zgoda na kontakt z byłym przełożonym nie jest zgodą na opowiadanie o całym życiu pracownika. Rekruter powinien pytać o kwalifikacje, wykonywane zadania i przebieg współpracy w zakresie związanym ze stanowiskiem. Były pracodawca powinien z kolei wiedzieć, kto pyta i na jakiej podstawie.

Najbezpieczniejsza sytuacja występuje wtedy, gdy kandydat wskazał osobę, zakres kontaktu jest jasny, a obie strony potrafią wykazać podstawę przetwarzania danych. Znacznie większe ryzyko powstaje przy nieformalnym telefonie „po znajomości”, o którym kandydat nie wie i którego wynik nie jest później ujawniany.

Kontakt z byłym pracodawcą bez wiedzy kandydata

Pozyskiwanie informacji od poprzedniego pracodawcy jest przetwarzaniem danych osobowych. Potencjalny pracodawca powinien posiadać odpowiednią podstawę, realizować obowiązek informacyjny i działać w sposób przejrzysty. Samo wpisanie poprzedniej firmy w CV nie oznacza automatycznie zgody na telefon do dowolnego pracownika tej firmy i pozyskiwanie ocen z nieustalonego zakresu.

Jeżeli rekruter skontaktował się z byłym pracodawcą bez Twojej wiedzy, problem może dotyczyć obu stron. Trzeba ustalić, jakie informacje pozyskano, na jakiej podstawie, skąd dokładnie pochodziły, jak długo są przechowywane i czy wpłynęły na decyzję. Nie każdy błąd w transparentności rekrutacji oznacza jeszcze, że były pracodawca dopuścił się pomówienia. Może jednak otwierać dodatkową ścieżkę z zakresu ochrony danych.

Nie należy też zakładać, że ustna rozmowa pozostaje poza RODO. Informacja zapisana w notatce rekrutera, systemie ATS, e-mailu albo ocenie kandydata jest daną osobową. Nawet jeżeli rozmowy nie nagrano, administrator może posiadać notatkę, ocenę, oznaczenie ryzyka albo informację o źródle.

Rozsyłanie ostrzeżeń i nieformalna czarna lista

Samodzielne kontaktowanie się byłego pracodawcy z kolejnymi firmami wygląda zupełnie inaczej niż odpowiedź na uzgodnione pytanie o referencję. Były pracodawca powinien umieć wyjaśnić, dlaczego przetwarza i przekazuje dane osoby, z którą nie łączy go już stosunek pracy, dlaczego odbiorcą jest konkretna firma i dlaczego zakres informacji jest niezbędny.

Odwetowy charakter może wynikać z wcześniejszych gróźb, liczby odbiorców, inicjatywy pracodawcy i treści wiadomości. Zdanie „dopilnuję, żeby nikt w tej branży Cię nie zatrudnił”, po którym rzeczywiście wysyłane są wiadomości do konkurentów, powinno zostać zabezpieczone razem z całą chronologią. Nie przesądza jeszcze automatycznie odpowiedzialności karnej, ale może być ważnym dowodem celu działań.

Jeżeli informacje są gromadzone w arkuszu, grupie branżowej albo nieformalnej bazie kandydatów, sprawa wykracza poza jedną referencję. Trzeba ustalić administratora danych, odbiorców, czas przechowywania oraz zasady wpisywania i usuwania osób. W zależności od ustaleń możliwe są roszczenia cywilne, działania na podstawie RODO oraz skarga do Prezesa UODO.

Firma, przełożony czy pracownik HR

Autorem wypowiedzi może być były właściciel firmy, członek zarządu, bezpośredni przełożony, pracownik działu HR albo zewnętrzny rekruter. Nie zawsze właściwym adresatem będzie wyłącznie osoba, która wykonała telefon. Znaczenie ma to, czy działała prywatnie, w ramach obowiązków służbowych, na polecenie firmy albo jako jej organ.

Jeżeli członek zarządu wysyła wiadomość z firmowego adresu i przedstawia stanowisko spółki, wezwanie powinno zostać skierowane do spółki, a zależnie od okoliczności również do autora. Gdy były przełożony po wielu miesiącach prowadzi prywatną kampanię z własnego konta, związek z firmą może być słabszy. Nie należy automatycznie zakładać, że firma nie odpowiada za pracownika, ani że każdy konflikt z właścicielem przedsiębiorstwa jest działaniem samego przedsiębiorcy.

W piśmie warto zażądać zabezpieczenia korespondencji firmowej, notatek rekrutacyjnych i danych dotyczących odbiorców. W ten sposób adresat zostaje poinformowany, że materiał może mieć znaczenie dowodowe i nie powinien być rutynowo usuwany.

Kto co musi udowodnić

Osoba poszkodowana powinna wykazać istnienie dobra osobistego, konkretne działanie pozwanego, zagrożenie albo naruszenie oraz związek wypowiedzi z oznaczoną osobą. Nie wystarczy przekonanie, że były pracodawca „na pewno coś rozpowiada”. Trzeba ustalić treść, autora, odbiorcę i kontekst.

Po wykazaniu naruszenia działa domniemanie bezprawności wynikające z art. 24 KC. Pozwany może próbować wykazać okoliczność wyłączającą bezprawność, na przykład zgodę, działanie na podstawie przepisu, wykonywanie prawa albo obronę uzasadnionego interesu prowadzoną w odpowiedniej formie. Przy twierdzeniach o faktach szczególne znaczenie ma prawdziwość, lecz nie jest ona jedynym elementem analizy.

Nieprawidłowe są więc dwa skrajne podejścia. Pierwsze zakłada, że pracownik niczego nie musi dowodzić. Drugie przyjmuje, że pracodawca może powiedzieć wszystko, jeżeli część informacji odpowiada prawdzie. W rzeczywistym sporze każdy element roszczenia i obrony wymaga własnych dowodów.

Jak wykorzystać prawo dostępu z RODO

Art. 15 RODO pozwala zwrócić się do administratora o potwierdzenie, czy przetwarza dane dotyczące kandydata, oraz uzyskać dostęp do tych danych. W zależności od sytuacji można żądać informacji o celu przetwarzania, kategoriach danych, odbiorcach, okresie przechowywania i dostępnych informacjach o źródle, jeżeli danych nie uzyskano bezpośrednio od osoby.

Wniosek do potencjalnego pracodawcy powinien objąć nie tylko formalne dane z CV. Warto zapytać o notatki, oceny, informacje pozyskane od osób trzecich, wiadomości i dane w systemie rekrutacyjnym. Prawo dotyczy danych osobowych, a nie automatycznie całych dokumentów jako takich. Jeżeli jednak kontekst dokumentu jest potrzebny do zrozumienia danych i skutecznego wykonania praw, może być konieczne przekazanie odpowiedniego wyciągu albo szerszej kopii.

Administrator co do zasady odpowiada bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca. Przy skomplikowanym lub licznym zbiorze żądań termin może zostać przedłużony, ale osoba powinna otrzymać informację o przedłużeniu i jego przyczynach. Brak odpowiedzi, niepełna odpowiedź albo odmowa mogą uzasadniać dalszą korespondencję i skargę do Prezesa UODO.

Do byłego pracodawcy można równolegle skierować pytanie o przetwarzanie i ujawnianie danych po ustaniu zatrudnienia. Warto żądać informacji o odbiorcach, celach i kopii przetwarzanych danych. Nie należy jednak wysyłać chaotycznego wniosku obejmującego „wszystkie dokumenty firmy od początku jej istnienia”. Precyzyjne wskazanie okresu, rekrutacji i rodzaju informacji ułatwia uzyskanie użytecznej odpowiedzi.

Przykładowe pytanie do rekrutera

Pierwsza wiadomość nie musi brzmieć jak pozew. Jej celem jest zabezpieczenie faktów i umożliwienie rekruterowi udzielenia konkretnej odpowiedzi. Można połączyć zwykłą prośbę o wyjaśnienie z formalnym wnioskiem dotyczącym danych osobowych.

„W związku z zakończeniem procesu rekrutacyjnego proszę o potwierdzenie, czy w toku oceny mojej kandydatury pozyskano informacje od mojego byłego pracodawcy lub innych osób trzecich. Jeżeli takie dane są przetwarzane, proszę o przekazanie ich kopii, dostępnych informacji o źródle, celu pozyskania, odbiorcach oraz okresie przechowywania. Proszę również o wskazanie, czy informacje te wpłynęły na decyzję dotyczącą rekrutacji”.

Rekruter nie musi posiadać nagrania rozmowy i nie zawsze ujawni dane innych osób w nieograniczonym zakresie. Nie oznacza to jednak, że może pominąć wszystkie informacje tylko dlatego, że zostały przekazane ustnie. Jeżeli sporządzono notatkę albo wprowadzono ocenę do systemu, może ona stanowić dane osobowe kandydata.

Zdrowie, rodzina i prywatna korespondencja

Informacje o zdrowiu należą do szczególnych kategorii danych osobowych. Zwykła rozmowa referencyjna co do zasady nie uzasadnia przekazywania diagnozy, przebiegu leczenia, częstotliwości zwolnień lekarskich ani szczegółów pomocy psychologicznej. Nawet jeżeli były pracodawca poznał takie dane legalnie podczas zatrudnienia, nie oznacza to prawa do dalszego rozpowszechniania.

Podobnie należy oceniać informacje o ciąży, sytuacji rodzinnej, rozwodzie, poglądach, przynależności związkowej albo prywatnym konflikcie. Dane mogą być prawdziwe, ale pozostawać całkowicie niepotrzebne do oceny kwalifikacji. Ich ujawnienie może naruszać jednocześnie prywatność, dobra osobiste i przepisy o ochronie danych.

Przekazanie prywatnych rozmów, e-maili albo wiadomości z komunikatora wymaga dodatkowej analizy tajemnicy korespondencji. Jeżeli były pracodawca publikuje zrzuty rozmów, pomocny jest artykuł o sytuacji, gdy prywatne wiadomości zostały opublikowane bez zgody.

Rekrutacje kończą się po kontakcie z byłym pracodawcą, ale nie znasz treści rozmów?

W takiej sprawie trzeba połączyć wniosek o dostęp do danych, relacje rekruterów, dokumenty zatrudnienia i wezwanie do zaprzestania. Podczas konsultacji przeanalizujemy dostępny materiał i ustalimy, do kogo oraz w jakiej kolejności skierować pisma.

Ustal plan działania

Fałszywa opinia w Google lub Internecie

Były pracodawca może opublikować wpis na wizytówce Google prowadzonej przez byłego pracownika, pod jego postem na LinkedIn, na portalu branżowym albo w grupie zawodowej. Publiczna treść jest zwykle łatwiejsza do zabezpieczenia niż rozmowa telefoniczna, ale nadal trzeba wykazać autora. Sama zbieżność daty i znajomość szczegółów nie zawsze wystarcza do przypisania anonimowego konta konkretnej osobie.

Zabezpiecz pełny wpis wraz z profilem, datą, adresem i odpowiedziami. Jeżeli opinia była edytowana, utrwal kolejne wersje. Nie ograniczaj się do wyciętego zdania, ponieważ kontekst może wpływać na jego znaczenie. Zadbaj też o dokumenty pokazujące nieprawdziwość zarzutu.

Publiczna odpowiedź powinna być spokojna i oszczędna. Nie ujawniaj akt osobowych, danych klientów ani prywatnej korespondencji tylko po to, aby natychmiast odeprzeć zarzut. Możesz wskazać, że autor nie był klientem albo że sprawa jest przedmiotem formalnego wyjaśnienia. Rozbudowaną odpowiedź zachowaj do procedury platformowej i pisma prawnego.

Szczegółową ścieżkę opisuje artykuł o fałszywych opiniach w Google.

Zgłoszenie do platformy i DSA

Google usuwa opinie naruszające zasady platformy, a nie każdą wypowiedź negatywną lub sporną. Zgłoszenie powinno wskazywać właściwą kategorię, na przykład konflikt interesów, nękanie, podszywanie się, ujawnianie danych osobowych, spam albo brak związku z rzeczywistym doświadczeniem. Jeżeli pierwsza decyzja jest negatywna, dostępna może być jednorazowa procedura odwoławcza.

Przy innych serwisach można wykorzystać formularz zgłoszenia treści bezprawnej. Art. 16 Aktu o usługach cyfrowych, czyli DSA, wymaga od dostawców usług hostingowych zapewnienia mechanizmów pozwalających dokładnie zlokalizować treść i wyjaśnić podstawę jej bezprawności. Zgłoszenie powinno zawierać adres, cytat, opis naruszonego prawa i dane umożliwiające kontakt.

Platforma nie zastępuje sądu. Może odmówić usunięcia, jeżeli treść wymaga przesłuchania świadków i analizy dokumentów albo autor przedstawia wiarygodny kontrargument. Decyzja platformy nie przesądza o istnieniu lub braku naruszenia dóbr osobistych. Zachowaj zgłoszenie, załączniki, numer sprawy i odpowiedź, ponieważ mogą później pokazywać, od kiedy serwis i autor wiedzieli o zarzucie.

Jak zabezpieczyć dowody

Dokumentacja powinna prowadzić od wypowiedzi do autora, odbiorcy i skutku. Przekonanie, że „cała branża zaczęła mnie unikać”, nie zastępuje dowodu. Najbardziej wartościowe są materiały pochodzące bezpośrednio od osoby, która otrzymała wiadomość albo uczestniczyła w rozmowie.

  1. Wykonaj pełne zrzuty publicznych wpisów z widocznym adresem, datą, profilem i kontekstem. Zapisz także odpowiedzi, polubienia oraz późniejsze edycje.
  2. Nagraj ekran podczas otwierania opinii albo profilu. Zachowaj nieedytowany plik źródłowy i nie ograniczaj materiału do jednego wyciętego zdania.
  3. Poproś rekrutera lub kontrahenta o datowane oświadczenie opisujące, kto się kontaktował, kiedy i jakie słowa zostały użyte. Relacja powinna być napisana własnym językiem świadka.
  4. Zachowaj e-maile, wiadomości, notatki i odpowiedzi na wnioski z RODO. Po rozmowie telefonicznej wyślij krótkie podsumowanie z prośbą o potwierdzenie albo sprostowanie.
  5. Zabezpiecz świadectwo pracy, wypowiedzenie, porozumienie, oceny okresowe, wyniki, korespondencję i rozstrzygnięcia wcześniejszych sporów, które pokazują fałszywość zarzutu.
  6. Zachowaj groźby, zapowiedzi odwetu i wiadomości o blokowaniu zatrudnienia w branży. Utrwal pełny kontekst, a nie tylko najbardziej emocjonalny fragment.
  7. Dokumentuj konkretne skutki, w tym cofniętą ofertę, zakończoną rekrutację, utracony kontrakt, koszt obsługi kryzysu i działania podjęte w celu odbudowy reputacji.
  8. Przy większej skali, treściach szybko znikających albo spodziewanym sporze o autentyczność rozważ protokół notarialny lub inne profesjonalne zabezpieczenie materiału.

Oddziel fakty od wniosków. W osobnej kolumnie notatki możesz zapisać, co wynika z dokumentu, co powiedział świadek, a co jest Twoim podejrzeniem. Taki podział pomaga uniknąć sytuacji, w której przypuszczenie zostaje przypadkowo przedstawione w wezwaniu jako udowodniony fakt.

Pełny sposób zabezpieczania materiału opisuje poradnik jak udokumentować naruszenie.

zestresowana pracownica przy biurku podczas agresywnej rozmowy z przełożonym
Ustanie zatrudnienia nie kończy ochrony godności, prywatności i reputacji zawodowej byłego pracownika.

Jak wykazać utraconą pracę lub kontrakt

Zakończenie rekrutacji po rozmowie z byłym pracodawcą jest ważną poszlaką, ale nie zawsze wystarczy do wykazania szkody. Potencjalny pracodawca mógł porównać kilku kandydatów, zmienić budżet, zamknąć rekrutację albo wybrać osobę z innym doświadczeniem. Trzeba ustalić, czy negatywna informacja była rzeczywistą przyczyną decyzji.

Najsilniejszy materiał powstaje, gdy kandydat otrzymał konkretną ofertę określającą stanowisko, wynagrodzenie i termin rozpoczęcia, a następnie została ona cofnięta z powodu wskazanego zarzutu. Pomocny jest e-mail rekrutera, notatka, zeznanie osoby prowadzącej proces albo dane pozyskane na podstawie RODO. Samo zaproszenie na drugi etap rozmów nie oznacza jeszcze pewnego zatrudnienia i utraty wieloletnich zarobków.

Szkoda powinna zostać obliczona realistycznie. Możliwe znaczenie ma okres pozostawania bez pracy, utracone wynagrodzenie do czasu znalezienia porównywalnego zatrudnienia, koszty dodatkowej rekrutacji albo utracony konkretny kontrakt. Trzeba uwzględnić dochody uzyskane w tym czasie i obowiązek rozsądnego ograniczania szkody.

Co powinno zawierać wezwanie

Wezwanie powinno wskazywać konkretne wypowiedzi, daty, odbiorców i kanały. Ogólne zdanie „niszczycie mi karierę” nie pozwala adresatowi ustalić, czy chodzi o opinię w Google, telefon do rekrutera, wiadomość w grupie branżowej czy ujawnienie informacji o zdrowiu.

Przy zarzucie dotyczącym faktów przytocz wypowiedź możliwie dokładnie i wskaż dokumenty, które jej przeczą. Przy ocenie wyjaśnij brak dostatecznej podstawy, obraźliwą formę, nieproporcjonalny zasięg albo odwetowy cel. Jeżeli problem obejmuje prywatność lub dane osobowe, opisz, dlaczego ujawnienie nie było potrzebne do rzetelnej referencji.

Następnie przedstaw żądanie odpowiadające skutkom. Inaczej formułuje się pismo dotyczące jednego publicznego wpisu, a inaczej kampanii telefonicznej. Przy wiadomościach do rekruterów konieczne może być sprostowanie skierowane do tych samych osób. Przy nieustalonym kręgu odbiorców można zażądać wskazania firm i osób, którym przekazano informacje.

Termin należy dopasować do działania. Aktywny wpis może zostać usunięty niezwłocznie albo w ciągu kilku dni. Ustalenie odbiorców, przygotowanie sprostowań i przekazanie odpowiedzi na żądanie dotyczące danych może wymagać dłuższego czasu. Nie istnieje jeden ustawowy termin siedmiu lub czternastu dni dla wszystkich elementów wezwania.

Wezwanie do byłego pracodawcy naruszającego dobre imię

Edytowalny dokument DOCX przygotowany przez adwokata. Wskaż wypowiedzi, odbiorców, dowody, skutki oraz treść oczekiwanego sprostowania.

Czego można zażądać

Podstawowym żądaniem jest zaprzestanie dalszego rozpowszechniania oznaczonych informacji. Jeżeli naruszenie ma postać publicznego wpisu, można domagać się jego usunięcia i niewznawiania publikacji. Jeżeli informacje trafiły do konkretnych rekruterów, ważniejsze może być skierowanie do nich imiennego sprostowania.

Stwierdzone działanie Możliwe żądanie
Publiczna fałszywa opinia Usunięcie wpisu, zakaz ponownej publikacji i odpowiednie oświadczenie.
Wiadomość do rekrutera Sprostowanie skierowane do tego samego odbiorcy.
Rozsyłanie informacji po branży Zaniechanie kontaktów, wskazanie odbiorców i sprostowanie wobec każdego z nich.
Ujawnienie danych prywatnych Zaprzestanie przetwarzania i dalszego ujawniania oraz usunięcie bezprawnych kopii.
Powstała szkoda lub krzywda Zadośćuczynienie, odszkodowanie albo zapłata na wskazany cel społeczny.

Można także żądać zabezpieczenia danych i dokumentów dotyczących sprawy. Nie oznacza to automatycznego prawa do przeprowadzenia prywatnego audytu całej firmy. Chodzi o materiały związane z oznaczonymi wypowiedziami, odbiorcami i okresem.

Sprostowanie i przeprosiny

Art. 24 KC pozwala żądać czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w szczególności oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Sprostowanie powinno dotrzeć do kręgu odbiorców, który zetknął się z zarzutem. Jeżeli fałszywa informacja trafiła do dwóch rekruterów, imienna wiadomość skierowana do nich może być bardziej użyteczna niż ogólne przeprosiny ukryte na stronie firmy.

Oświadczenie powinno wskazywać, która informacja była nieprawdziwa albo bezprawna. Ogólne zdanie „przepraszamy za nieporozumienie” może nie odbudować reputacji, jeżeli wcześniej zarzucono pracownikowi kradzież. Z drugiej strony treść nie powinna służyć upokorzeniu adresata ani obejmować ocen, których nie da się powiązać z naruszeniem.

Przy wpisie internetowym znaczenie mają miejsce i czas publikacji sprostowania. Nie zawsze będzie uzasadnione żądanie utrzymywania go przez rok na stronie głównej dużej firmy. Środek powinien być wystarczający do usunięcia skutków, lecz proporcjonalny do zasięgu i czasu naruszenia.

Zadośćuczynienie i odszkodowanie

Art. 448 KC pozwala sądowi przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za krzywdę albo zasądzić kwotę na wskazany cel społeczny. Zadośćuczynienie nie jest automatyczną karą za każdą nieprzychylną wypowiedź. Sąd ocenia treść zarzutów, skalę rozpowszechnienia, czas, skutki dla życia zawodowego, zachowanie stron i rozmiar rzeczywistej krzywdy.

W wezwaniu nie należy posługiwać się fikcyjnym cennikiem, w którym każda opinia ma ustaloną wartość. Kwota powinna odpowiadać faktom. Znaczenie może mieć długotrwała utrata zaufania w małej branży, kilka cofniętych ofert, publiczne przypisanie przestępstwa albo uporczywe kontynuowanie działań po otrzymaniu sprostowania.

Odszkodowanie dotyczy szkody majątkowej. Trzeba wykazać konkretną stratę lub utracone korzyści oraz normalny związek przyczynowy z bezprawną wypowiedzią. Dokumentem może być cofnięta oferta pracy, umowa, korespondencja z klientem albo inne dane pozwalające obliczyć realną wartość straty.

Zniesławienie z art. 212 KK

Art. 212 Kodeksu karnego dotyczy pomówienia o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć osobę w opinii publicznej albo narazić ją na utratę zaufania potrzebnego dla stanowiska, zawodu lub działalności. Wykorzystanie środków masowego komunikowania stanowi typ kwalifikowany.

Zniesławienie jest co do zasady ścigane z oskarżenia prywatnego. Nie jest to przestępstwo, w którym wystarczy złożyć „wniosek o ściganie” i czekać, aż prokurator poprowadzi całą sprawę. Pokrzywdzony zasadniczo wnosi i popiera prywatny akt oskarżenia, choć przepisy przewidują szczególne sytuacje udziału prokuratora.

Art. 213 KK odmiennie reguluje prawdziwy zarzut uczyniony niepublicznie i zarzut rozpowszechniony publicznie. W drugim przypadku sama prawdziwość nie zawsze wystarcza, ponieważ znaczenie mają także przesłanki dotyczące funkcji publicznej albo obrony społecznie uzasadnionego interesu. Zasad karnych nie należy jednak mechanicznie przenosić do cywilnej ochrony dóbr osobistych.

Droga karna nie zastępuje żądania usunięcia wpisu, sprostowania wobec rekruterów i naprawienia szkody. W zależności od celu można prowadzić działania cywilne, pracownicze, dotyczące danych i karne równolegle, ale każda ścieżka wymaga odrębnego przygotowania.

Groźby, przymuszanie i uporczywe nękanie

Zdanie „zniszczę Ci karierę” nie zawsze stanowi groźbę karalną. Art. 190 KK wymaga grożenia popełnieniem przestępstwa na szkodę adresata albo osoby mu najbliższej oraz powstania uzasadnionej obawy spełnienia groźby. Zapowiedź legalnego wystawienia negatywnej referencji nie jest tym samym co grożenie przestępstwem.

Znaczenie ma pełny kontekst. Jeżeli pracodawca zapowiada rozpowszechnienie zmyślonych zarzutów, ujawnienie intymnych danych, szantaż albo inne bezprawne działanie, kwalifikacja może być szersza. Gdy groźba ma zmusić byłego pracownika do zapłaty, zrzeczenia się roszczeń albo określonego zachowania, trzeba również przeanalizować przepisy dotyczące zmuszania.

Wielomiesięczne kontaktowanie się z rekruterami, podszywanie się, obserwowanie aktywności zawodowej i powtarzające się wiadomości mogą w skrajnych okolicznościach wymagać analizy pod kątem uporczywego nękania z art. 190a KK. Nie każda seria negatywnych referencji jest stalkingiem. Potrzebne są przesłanki ustawowe dotyczące uporczywości oraz skutku dla pokrzywdzonego.

Jeżeli działania są częścią dłuższego nękania przez przełożonego, pomocny będzie artykuł o sytuacji, gdy szef albo współpracownik nęka w pracy.

Sąd pracy czy wydział cywilny

Art. 476 Kodeksu postępowania cywilnego zalicza do spraw z zakresu prawa pracy roszczenia ze stosunku pracy oraz z nim związane. Oznacza to, że pozew dotyczący dóbr osobistych nie zawsze trafia do zwykłego wydziału cywilnego. Znaczenie ma źródło roszczenia, czas działania, rola pracodawcy i funkcjonalny związek zachowania z zatrudnieniem.

Jeżeli przełożony poniżał pracownika podczas zatrudnienia, wykorzystał informacje z akt osobowych i kontynuował tę samą kampanię bezpośrednio po rozwiązaniu umowy, związek ze stosunkiem pracy może być silny. Gdy po kilku latach były właściciel firmy prywatnie publikuje wpis niezwiązany już z wykonywaniem obowiązków pracodawcy, właściwy może być wydział cywilny.

Spór o legalność zwolnienia i spór o późniejsze pomówienia mogą toczyć się równolegle. Ustalenia dotyczące rzeczywistego sposobu rozwiązania umowy mogą jednak mieć znaczenie w obu postępowaniach. Przed wniesieniem pozwu trzeba więc ocenić właściwość rzeczową, miejscową i funkcjonalny związek roszczeń, zamiast kierować sprawę automatycznie do pierwszego wybranego sądu.

Zabezpieczenie na czas procesu

Jeżeli były pracodawca nadal publikuje wpisy albo kontaktuje się z kolejnymi rekruterami, można rozważyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Celem może być czasowy zakaz rozpowszechniania dokładnie wskazanych informacji, usunięcie aktywnej publikacji albo powstrzymanie się od kontaktowania z oznaczonym kręgiem odbiorców.

Żądanie musi być precyzyjne. Ogólny zakaz wypowiadania się o byłym pracowniku może nadmiernie ograniczać swobodę wypowiedzi i obejmować także informacje legalne. Znacznie łatwiej uzasadnić czasowy zakaz powtarzania konkretnego zarzutu o kradzież albo dyscyplinarne zwolnienie.

Trzeba uprawdopodobnić roszczenie i interes prawny w uzyskaniu natychmiastowej ochrony. Pomocne są kolejne zdarzenia, wiadomości rekruterów, aktywne wpisy i zapowiedzi dalszych działań. Zabezpieczenie nie zastępuje późniejszego procesu, ale może ograniczyć narastanie szkody w czasie oczekiwania na wyrok.

Przedawnienie roszczeń

Nie wszystkie roszczenia przedawniają się w ten sam sposób. Roszczenia niemajątkowe o zaniechanie naruszenia, usunięcie skutków i odpowiednie oświadczenie nie są traktowane tak samo jak żądania zapłaty. Roszczenia majątkowe podlegają natomiast terminom zależnym od podstawy odpowiedzialności.

Przy szkodzie wyrządzonej czynem niedozwolonym znaczenie ma art. 4421 KC, który wiąże podstawowy termin z uzyskaniem lub możliwością uzyskania wiedzy o szkodzie i osobie odpowiedzialnej, a także przewiduje terminy graniczne. Jeżeli szkoda wynika z przestępstwa, zastosowanie może mieć szczególna reguła. Przy roszczeniach kwalifikowanych jako pracownicze trzeba dodatkowo uwzględnić przepisy prawa pracy.

Nie wpisuj do wezwania jednego trzyletniego terminu dla wszystkich żądań. Niezależnie od końcowej kalkulacji należy działać szybko, ponieważ rozmówcy zapominają szczegóły, notatki rekrutacyjne są usuwane, a platformy nie przechowują danych bez ograniczeń.

Co może wydarzyć się po wezwaniu

Były pracodawca może zaprzeczyć, że kontaktował się z rekruterami, zakwestionować autorstwo anonimowej opinii albo twierdzić, że przekazał wyłącznie prawdziwe informacje. Dobre wezwanie powinno być przygotowane na każdą z tych odpowiedzi. Nie opiera się na emocjonalnym przekonaniu, lecz na wypowiedziach, dokumentach, odbiorcach i chronologii.

Adresat może usunąć wpis, wysłać sprostowanie, zobowiązać pracowników do zaprzestania kontaktów albo przedstawić własne dokumenty. Jeżeli twierdzi, że rozmowa została przeprowadzona przez pracownika bez wiedzy firmy, trzeba ustalić rolę tej osoby i źródło posiadanych danych. Jeżeli powołuje się na prawdziwość, należy porównać każde twierdzenie z dokumentacją.

Możliwa jest także ugoda. Powinna dokładnie określać treści i odbiorców, termin usunięcia, brzmienie sprostowania, sposób rozliczenia oraz zakaz ponownego rozpowszechniania. Ogólne oświadczenie o „zakończeniu konfliktu” może nie objąć wiadomości wysłanych przez inne osoby ani anonimowych publikacji kontrolowanych przez ten sam podmiot.

Warunki porozumienia opisuje szerzej poradnik wezwanie do zaprzestania a ugoda.

Chcesz formalnie zatrzymać rozpowszechnianie fałszywych informacji?

Wzór wezwania do zaprzestania naruszania dóbr osobistych pozwala wskazać wypowiedzi, odbiorców, dokumenty, skutki oraz odpowiednio sformułować żądanie usunięcia wpisu, sprostowania i zapłaty. Dokument otrzymujesz w edytowalnym formacie DOCX.

Sprawdź zawartość wzoru przed zakupem.

Cena wzoru: 297 zł. Wypowiedzi były przekazywane telefonicznie, sprawa obejmuje dane o zdrowiu albo nie wiadomo, czy pozew powinien trafić do sądu pracy? Konsultacja prawna kosztuje 497 zł.

Zażądaj zaprzestania naruszania Twojego dobrego imienia

Edytowalny dokument DOCX przygotowany przez adwokata. Uzupełnij wypowiedzi, odbiorców, dowody, skutki, treść sprostowania i dalsze żądania.

Najczęstsze pytania o fałszywe opinie byłego pracodawcy

Może przekazać rzetelną i potrzebną informację w ramach prawidłowo prowadzonej rozmowy referencyjnej. Nie ma jednak nieograniczonego prawa do rozpowszechniania wszystkich szczegółów rozstania. Znaczenie mają cel, prawdziwość, zakres informacji, podstawa przetwarzania danych oraz zgoda lub wiedza kandydata o kontakcie.

Nie automatycznie. Informacja może być prawdziwa, lecz niepotrzebna, nadmierna albo dotycząca życia prywatnego. Były pracodawca nie powinien ujawniać danych o zdrowiu, rodzinie lub prywatnej korespondencji tylko dlatego, że poznał je w czasie zatrudnienia.

Co do zasady tak. Świadectwo pracy jest dokumentem obowiązkowym, natomiast pozytywna rekomendacja nie musi zostać wystawiona. Odmowa referencji nie daje jednak prawa do przekazywania fałszywych lub nadmiernych informacji.

Taki kontakt wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych i wymaga podstawy oraz przejrzystości. Samo wpisanie firmy w CV nie oznacza automatycznie zgody na nieformalny wywiad. Możesz zażądać informacji, jakie dane pozyskano, z jakiego źródła i w jakim celu.

Poproś rekrutera o pisemne potwierdzenie kontaktu i treści informacji. Możesz również skorzystać z art. 15 RODO i zażądać kopii przetwarzanych danych, dostępnych informacji o źródle oraz odbiorcach. Nie gwarantuje to otrzymania nagrania, jeżeli rozmowy nie nagrano.

Prawo dostępu dotyczy danych osobowych, nie automatycznie całych dokumentów. Wyciąg albo szersza kopia dokumentu może być konieczna, gdy bez kontekstu nie da się zrozumieć danych i skutecznie wykonać praw. Trzeba jednak uwzględnić prawa innych osób.

Co do zasady administrator powinien odpowiedzieć bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca. W złożonych sprawach termin może zostać przedłużony, ale osoba powinna otrzymać informację o przedłużeniu i jego przyczynach.

Tak, jeżeli administrator przetwarza dane nieprawidłowe. RODO umożliwia żądanie sprostowania, a zależnie od okoliczności również ograniczenia przetwarzania lub wniesienie sprzeciwu. Nie zastępuje to roszczeń cywilnych o przeprosiny, zadośćuczynienie i naprawienie szkody.

Dane o zdrowiu należą do szczególnych kategorii danych osobowych. Zwykła rozmowa referencyjna co do zasady nie uzasadnia przekazywania diagnoz, historii leczenia lub szczegółów zwolnień lekarskich. Ujawnienie może naruszać jednocześnie RODO, prywatność i dobra osobiste.

Poszkodowany powinien wykazać konkretną wypowiedź, jej autora, odbiorcę oraz zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego. Po wykazaniu naruszenia działa domniemanie bezprawności, a pozwany może przedstawiać okoliczności wyłączające bezprawność.

Zabezpiecz treść, datę, szczegóły znane ograniczonemu kręgowi osób, wcześniejsze groźby oraz powiązania konta. Sama publikacja krótko po zwolnieniu nie przesądza autorstwa. Dane platformy mogą wymagać uzyskania w odpowiednim postępowaniu.

Google usuwa opinie naruszające zasady platformy, nie zaś każdą opinię sporną lub negatywną. Zgłoszenie powinno wskazywać konkretną podstawę, na przykład konflikt interesów, nękanie, ujawnianie danych, podszywanie się albo brak związku z rzeczywistym doświadczeniem.

Tak, jeżeli wykażesz rzeczywistą szkodę, jej wysokość i związek z bezprawną informacją. Najlepszym dowodem jest konkretna oferta oraz potwierdzenie, że została cofnięta z powodu oznaczonego zarzutu. Samo zakończenie rekrutacji może nie wystarczyć.

Można dochodzić zadośćuczynienia za krzywdę wynikającą z naruszenia dobra osobistego. Kwota nie wynika z ustawowego cennika. Znaczenie mają treść zarzutu, zasięg, czas, wpływ na karierę i rzeczywiste skutki psychiczne oraz społeczne.

Nie. Zniesławienie jest co do zasady ścigane z oskarżenia prywatnego. Pokrzywdzony zasadniczo sam wnosi i popiera prywatny akt oskarżenia. Jest to inny tryb niż ściganie publiczne prowadzone na wniosek pokrzywdzonego.

Nie zawsze. Groźba karalna wymaga zapowiedzi popełnienia przestępstwa i uzasadnionej obawy jej spełnienia. Trzeba ustalić, co dokładnie pracodawca zapowiadał. Pełny kontekst może wskazywać także na zmuszanie, szantaż albo uporczywe nękanie.

Zależy to od związku roszczenia ze stosunkiem pracy. Zachowania powstałe w ramach zatrudnienia lub ściśle z nim związane mogą należeć do sądu pracy. Prywatna kampania prowadzona po długim czasie może podlegać wydziałowi cywilnemu.

Nie. Roszczenia niemajątkowe o zaniechanie i usunięcie skutków nie są traktowane tak samo jak żądania zapłaty. Terminy roszczeń pieniężnych zależą od podstawy odpowiedzialności, a przy roszczeniach pracowniczych znaczenie mogą mieć przepisy szczególne.

Nie. Można wykorzystać list, kuriera, e-mail albo kilka kanałów. Najważniejsze jest zachowanie treści, załączników i dowodu wysłania lub doręczenia. Samo potwierdzenie odbioru nie pokazuje automatycznie zawartości koperty.

Nie. Może je podpisać sam pokrzywdzony albo pełnomocnik. Pomoc adwokata jest szczególnie przydatna, gdy wypowiedzi były ustne, nieznany jest krąg odbiorców, sprawa obejmuje dane wrażliwe albo trzeba ustalić właściwość sądu.

adw. Łukasz Kasza
Autor: adw. Łukasz Kasza
Nr wpisu: BBI/Adw/371 • Izba Adwokacka w Bielsku-Białej
O kancelarii →
BEZPŁATNY PORADNIK OD ADWOKATA
Ktoś narusza Twoje prawa?
Pobierz bezpłatny poradnik i dowiedz się jak skutecznie zareagować, krok po kroku, bez prawniczego żargonu.