Skip to main contentSkip to footer

Portal informacyjny lub blog opublikował fałszywy artykuł o mnie – sprostowanie i wezwanie

Portal internetowy, lokalny serwis albo branżowy blog opublikował o Tobie lub Twojej firmie nieprawdziwy materiał? W pierwszej chwili najważniejsze wydaje się usunięcie artykułu. W praktyce równie ważne jest zachowanie 21-dniowego terminu na sprostowanie, prawidłowe wskazanie redaktora naczelnego oraz oddzielenie faktów od opinii. Jeden błąd formalny może zamknąć szybką ścieżkę przewidzianą przez Prawo prasowe.

Masz dwa narzędzia, które można uruchomić równolegle. Pierwsze to sprostowanie prasowe, czyli krótka wypowiedź zainteresowanego odnosząca się do nieprawdziwej lub nieścisłej wiadomości faktycznej. Drugie to wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych, w którym można żądać usunięcia materiału, zaniechania dalszych publikacji, przeprosin, zabezpieczenia danych o zasięgu oraz zapłaty, jeżeli istnieją ku temu podstawy.

Nie są to dwa warianty tego samego pisma. Sprostowanie ma rygorystyczną formę, krótki termin i konkretnego adresata. Wezwanie dotyczące dóbr osobistych daje szersze żądania, ale wymaga innej argumentacji. Poniżej znajdziesz kompletną instrukcję, jak połączyć oba działania bez utraty czasu i bez wysyłania redakcji chaotycznego polemicznego listu.

Zmieszany i poirytowany mężczyzna siedzi w fotelu i czyta gazetę z nagłówkiem FAKE NEWS na jasnoniebieskim tle.

Pierwsze 24 godziny po odkryciu fałszywego artykułu

Najgorszym pierwszym ruchem jest publiczna awantura pod artykułem. Komentarz pisany pod wpływem emocji może zostać wykorzystany jako kolejny temat, przesłonić istotę sporu albo sprowokować redakcję do szybkiej zmiany tekstu przed zabezpieczeniem dowodów. Dobra reakcja zaczyna się od technicznego utrwalenia publikacji.

Plan na pierwszy dzień

Zapisz cały artykuł, nie tylko najbardziej obraźliwy akapit. Utrwal tytuł, lead, zdjęcie, podpis, nazwisko autora, datę, URL, komentarze i publikacje w mediach społecznościowych. Następnie sprawdź stopkę redakcyjną, dane wydawcy i redaktora naczelnego. Tego samego dnia zacznij liczyć termin 21 dni od publikacji, a nie od chwili, w której znalazłeś materiał.

Zabezpiecz wersję, którą zobaczyli czytelnicy

Portal może zmieniać artykuł bez wyraźnego oznaczenia korekty. Wykonaj nagranie ekranu od strony głównej lub wyników wyszukiwania do pełnej treści. Zapisz stronę do PDF, wykonaj zrzuty oraz zachowaj kod HTML, jeżeli potrafisz to zrobić bez ingerencji w cudzy system. Przy materiale istotnym biznesowo rozważ protokół notarialny albo profesjonalne zabezpieczenie informatyczne.

Nie czekaj na odpowiedź autora

Telefon do dziennikarza może doprowadzić do szybkiej korekty, ale nie zatrzymuje terminu sprostowania. Nawet przy obietnicy „jutro to poprawimy” przygotuj formalne pismo. W sprawach prasowych dobra relacja z autorem jest pomocna, lecz nie zastępuje doręczenia sprostowania redaktorowi naczelnemu.

Oddziel działania pilne od roszczeń pieniężnych

Jeżeli materiał wywołuje falę telefonów, odwołane zamówienia albo nękanie, pierwszym celem jest ograniczenie zasięgu. Wycenę szkody i zadośćuczynienia można dopracować po zebraniu danych. Nie uzależniaj usunięcia oczywiście szkodliwej treści od natychmiastowej zapłaty wygórowanej kwoty, jeśli może to utrudnić szybkie wygaszenie publikacji.

Termin biegnie, a nie wiesz, czy przygotować sprostowanie, wezwanie czy oba pisma?

Podczas konsultacji telefonicznej przeanalizujemy Twój przypadek, status portalu, konkretne zdania, dowody i ryzyko procesowe, a następnie ustalimy kolejność działań bez utraty terminu.

Omów swoją sprawę z adwokatem

Sprostowanie i dobra osobiste, dwa różne cele

Art. 31a Prawa prasowego zobowiązuje redaktora naczelnego właściwego dziennika lub czasopisma do bezpłatnego opublikowania rzeczowego i odnoszącego się do faktów sprostowania nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. Jest to wypowiedź zainteresowanego przedstawiająca jego stanowisko wobec faktów podanych przez redakcję.

Sprostowanie nie jest wyrokiem, przeprosinami ani przyznaniem przez portal, że skłamał. Jego funkcją jest umożliwienie odbiorcy poznania wersji osoby, której materiał dotyczy. W orzecznictwie przyjmuje się tak zwaną subiektywną koncepcję sprostowania. Redaktor nie prowadzi w tym trybie pełnego procesu dowodowego i nie powinien odmawiać tylko dlatego, że nie zgadza się z wersją zainteresowanego.

Czego nie uzyskasz samym sprostowaniem?

W sprostowaniu nie żąda się:

  • usunięcia artykułu z portalu;
  • przeproszenia za naruszenie dobrego imienia;
  • zapłaty zadośćuczynienia lub odszkodowania;
  • zakazu publikowania kolejnych materiałów;
  • wydania danych o liczbie odsłon i przedrukach;
  • usunięcia wyników z wyszukiwarki;
  • oceny pracy dziennikarza albo redakcji.

Takie żądania umieszcza się w odrębnym wezwaniu dotyczącym dóbr osobistych. Art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego chronią między innymi cześć, dobre imię, prywatność i nazwę. W przypadku osoby prawnej stosuje się również art. 43 KC. Naruszenie może uzasadniać żądanie zaniechania, usunięcia skutków, odpowiedniego oświadczenia oraz roszczenia pieniężne na właściwej podstawie.

Dlaczego warto stosować oba narzędzia równolegle?

Sprostowanie jest szybkie i ma ustawowy termin publikacji. Wezwanie jest szersze i pozwala rozliczyć skutki. Jeżeli wyślesz wyłącznie wezwanie, możesz utracić 21-dniowy termin sprostowania. Jeżeli wyślesz wyłącznie sprostowanie, portal może opublikować Twoją krótką wersję, pozostawiając pierwotny artykuł, krzywdzący tytuł i zdjęcie.

Najbezpieczniejszy układ to dwa wyraźnie oddzielone dokumenty albo jedno pismo z dwiema jednoznacznie rozdzielonymi częściami i osobno wyodrębnionym tekstem sprostowania. W sprawie o publikację sąd nie powinien redagować za Ciebie poprawnej treści. Dlatego materiał przeznaczony do publikacji musi być gotowy już na etapie pisma do redaktora naczelnego.

Pełny przegląd ochrony reputacji zawiera hub o naruszeniach dóbr osobistych. Jeżeli problem ma postać wielu skoordynowanych komentarzy, pomocny będzie również artykuł o zorganizowanym hejcie w grupie na Facebooku.

Czy portal albo blog podlega Prawu prasowemu?

Nie każda strona internetowa jest dziennikiem lub czasopismem. Z drugiej strony określenie „blog” nie wyłącza automatycznie Prawa prasowego. Znaczenie ma rzeczywisty sposób prowadzenia serwisu.

Co mówi definicja ustawowa?

Art. 7 ust. 2 Prawa prasowego wiąże prasę z publikacjami periodycznymi, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazują się nie rzadziej niż raz w roku oraz są opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą. Ustawa obejmuje również środki masowego przekazywania powstające wraz z rozwojem techniki.

Dziennikiem jest przekaz ogólnoinformacyjny ukazujący się częściej niż raz w tygodniu, a czasopismem publikacja ukazująca się nie częściej niż raz w tygodniu i nie rzadziej niż raz w roku. Internetowy charakter nie wyklucza więc statusu prasy.

Sygnały, że serwis działa jak redakcja

  • regularnie publikuje nowe materiały pod stałą nazwą;
  • ma wydawcę, redaktora naczelnego albo stopkę redakcyjną;
  • zatrudnia autorów i prowadzi proces redagowania treści;
  • publikuje datowane artykuły informacyjne lub publicystyczne;
  • posiada działy, archiwum wydań albo stały harmonogram;
  • działa jako lokalny lub branżowy serwis informacyjny;
  • jego treści nie tworzą jednego zamkniętego opracowania.

Brak rejestracji nie rozstrzyga wszystkiego

Dziennik lub czasopismo powinny zostać zarejestrowane, ale brak łatwej do odnalezienia rejestracji nie musi oznaczać, że publikacja traci cechy prasy i można zignorować sprostowanie. Nie opieraj strategii wyłącznie na tym, czy w stopce znajduje się numer rejestru. Ustal periodyczność, strukturę redakcji oraz osobę faktycznie decydującą o publikacjach.

Co zrobić przy niepewnym statusie bloga?

Nie czekaj na wielotygodniową analizę. W terminie 21 dni wyślij do osoby kierującej serwisem żądanie oznaczone jako sprostowanie na wypadek uznania publikacji za prasę, a równolegle wezwanie do ochrony dóbr osobistych. W piśmie poproś o wskazanie wydawcy i redaktora naczelnego. Jeżeli nie istnieje redakcja w rozumieniu ustawy, pozostaje droga cywilna przeciwko autorowi i podmiotowi odpowiedzialnemu za publikację.

Profil społecznościowy i jednorazowy wpis

Pojedynczy post osoby prywatnej zazwyczaj nie będzie materiałem w dzienniku lub czasopiśmie wymagającym sprostowania z art. 31a. Nadal może naruszać dobra osobiste i stanowić zniesławienie. Zastosuj wtedy poradnik o zniesławieniu w mediach społecznościowych albo o kłamstwach na WhatsAppie i w prywatnej grupie.

Termin 21 dni i najczęstsza pułapka

Sprostowanie należy nadać w placówce operatora pocztowego albo złożyć w siedzibie właściwej redakcji na piśmie w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego. Ustawa nie przewiduje rozpoczęcia tego terminu dopiero w dniu, w którym dowiedziałeś się o artykule.

Przykład

Materiał opublikowano 1 marca. Znalazłeś go 18 marca. Nie otrzymujesz nowych 21 dni od odkrycia. Termin liczy się od publikacji. Jeżeli wyślesz sprostowanie dopiero w kwietniu, redaktor naczelny będzie miał ustawową podstawę odmowy. Nadal możesz dochodzić ochrony dóbr osobistych.

Nie wysyłaj wyłącznie e-maila

Przepis wymaga pisma, podpisu oraz nadania w placówce operatora pocztowego albo złożenia w siedzibie redakcji. E-mail może poinformować redakcję i przyspieszyć reakcję, lecz nie powinien być jedyną formą, na której opierasz zachowanie terminu. Najbezpieczniej wysłać podpisany dokument przesyłką pozwalającą udowodnić datę nadania, a równolegle przesłać skan e-mailem.

Adresatem jest redaktor naczelny

Sprostowania nie kieruj wyłącznie do autora tekstu, działu marketingu, formularza kontaktowego ani właściciela hostingu. Ustawa nakłada obowiązek na redaktora naczelnego właściwego tytułu. Na kopercie i w nagłówku wskaż jego funkcję oraz nazwę portalu. Jeżeli nie znasz nazwiska, wykorzystaj dane redakcji i oznaczenie stanowiska, a równolegle poproś wydawcę o potwierdzenie osoby pełniącej funkcję.

Podpis, nazwa i adres

Tekst powinien zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko albo nazwę oraz adres korespondencyjny. Adres można zastrzec do wiadomości redakcji. Sprostowanie może podpisać należycie umocowany pełnomocnik, ale trzeba zachować przejrzystość, czy wypowiedź pochodzi od osoby zainteresowanej lub spółki.

Aktualizacja artykułu a nowy termin

Kosmetyczna zmiana literówki nie powinna być traktowana jak nowa publikacja dająca automatycznie kolejny termin. Jeżeli portal publikuje nowy materiał, zmienia istotnie zarzut albo ponownie rozpowszechnia go jako odrębny artykuł, trzeba ocenić każdą publikację osobno. Nie opieraj jednak ratowania spóźnionego sprostowania na nadziei, że aktualizacja strony zostanie uznana za nową publikację.

Jak napisać sprostowanie, którego redakcja nie odrzuci?

Najlepsze sprostowanie jest znacznie krótsze od emocjonalnego opisu sprawy. Nie przekonuje, że dziennikarz zachował się skandalicznie. Wskazuje wiadomość z materiału i przedstawia jej korektę z perspektywy zainteresowanego.

Matryca jednego punktu sprostowania

Element Co wpisać? Czego unikać?
Identyfikacja materiału Tytuł, data i portal Ogólne „Państwa artykuły”
Prostowana wiadomość Konkretny fakt lub jednoznaczna sugestia faktyczna Polemika z tonem i opinią
Wersja zainteresowanego Krótkie zaprzeczenie albo prawidłowa informacja Wielostronicowe uzasadnienie
Forma Rzeczowa, neutralna, bez obelg Groźby, ironia, zarzut przestępstwa redakcji

Przykład konstrukcji

Materiał: „Spółka X nie zapłaciła pracownikom za trzy miesiące”.

Sprostowanie: „Nieprawdziwa jest informacja, że Spółka X nie wypłaciła pracownikom wynagrodzeń za trzy miesiące. Wszystkie wynagrodzenia za okres wskazany w artykule zostały wypłacone w terminach wynikających z umów.”

To wystarcza. W sprostowaniu nie trzeba opisywać całego systemu kadrowego, relacji z dziennikarzem i szkód wizerunkowych. Dokumenty potwierdzające stanowisko możesz dołączyć do pisma przewodniego, ale nie muszą tworzyć tekstu przeznaczonego do publikacji.

Limit objętości

Tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału, którego dotyczy. Nie chodzi o dwukrotność całego wielostronicowego artykułu, jeżeli prostujesz jedno zdanie. Przy kilku nieprawdziwych wiadomościach przygotuj oddzielne, zwarte punkty i kontroluj łączną długość odnoszącą się do prostowanych fragmentów.

Do obliczania limitu nie warto podchodzić na oko. Zaznacz dokładny fragment źródłowy, policz jego znaki lub słowa i utrzymaj sprostowanie poniżej bezpiecznej granicy. Nadmierna długość jest częstym powodem odmowy.

Rzeczowość

Rzeczowość oznacza związek z konkretną wiadomością i komunikatywną korektę. Nie oznacza obowiązku przedstawienia wszystkich dowodów ani przyjęcia narracji redakcji. Sprostowanie może zaprzeczać faktowi. Nie powinno natomiast służyć reklamie firmy, atakowi na autora, przedstawianiu nowych niezwiązanych zarzutów ani żądaniu przeprosin.

Nie kopiuj treści wezwania do sprostowania

W wezwaniu dotyczącym dóbr osobistych możesz napisać, że artykuł został przygotowany nierzetelnie, narusza reputację i spowodował straty. W tekście sprostowania takie zdania są zbędne. Mieszanie obu form ułatwia redaktorowi odmowę z powodu nierzeczowości lub braku odniesienia do faktów.

Fakt, opinia i sugestia, praktyczna kwalifikacja zdań

Sprostowanie odnosi się do wiadomości faktycznych. Nie oznacza to, że portal może ukryć dowolny zarzut pod słowami „naszym zdaniem”. Sąd ocenia sens przekazu, kontekst, tytuł, lead, obraz i to, jaki komunikat odbiera przeciętny czytelnik.

Wypowiedź Najczęstsza kwalifikacja Reakcja
„Spółka ogłosiła upadłość” Weryfikowalny fakt Sprostowanie i wezwanie
„Obsługa była fatalna” Ocena Analiza rzetelności i dóbr osobistych
„Dokumenty wskazują, że właściciel wyłudził środki” Zarzut faktyczny mimo ostrożnej formuły Sprostowanie faktów, wezwanie, możliwe dalsze kroki
„Moim zdaniem to nieuczciwy przedsiębiorca” Ocena mogąca opierać się na sugerowanych faktach Sprawdzenie podstawy faktycznej i kontekstu

Fakt można sprawdzić

Twierdzenie o karalności, długu, decyzji urzędu, zwolnieniu pracownika, przebiegu spotkania albo określonej wypowiedzi można porównać z rzeczywistością. Jeżeli portal pomylił kwotę, datę, osobę lub zakres postępowania, wiadomość może być nieścisła nawet wtedy, gdy zawiera element prawdy.

Opinia musi mieć podstawę i odpowiednią formę

Oceny nie poddaje się prostemu testowi prawda albo fałsz. Wolność krytyki chroni ostre wypowiedzi, szczególnie dotyczące spraw publicznych. Nie daje jednak prawa do manipulacji, obrażania bez związku z tematem i budowania oceny na zmyślonych faktach. Jeżeli autor pisze „firma oszukuje klientów”, trzeba zbadać, czy jest to skrót ocenny, czy komunikat, że przedsiębiorca dokonał konkretnych oszustw.

Prawdziwe fakty mogą tworzyć fałszywy obraz

Artykuł może przytoczyć pięć prawdziwych informacji, ale pominąć wynik postępowania, datę uniewinnienia albo fakt spłaty zobowiązania. Wtedy sprostowanie powinno odnosić się do konkretnej nieścisłości lub sugestii faktycznej. W wezwaniu dotyczącym dóbr osobistych można szerzej opisać manipulacyjny dobór treści i wynikający z niego obraz całości.

Ciężar dowodu nie sprowadza się do jednego zdania

Osoba żądająca ochrony dóbr osobistych powinna wykazać naruszenie konkretnego dobra. Bezprawność jest następnie domniemywana, a pozwany może wskazywać okoliczności ją wyłączające. Nie jest jednak zawsze prawdą, że redakcja przegra tylko dlatego, że nie udowodniła stuprocentowej prawdziwości. W sprawach prasowych znaczenie może mieć działanie w uzasadnionym interesie społecznym oraz zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału.

Dlatego dobre wezwanie pokazuje nie tylko, że wiadomość jest fałszywa, lecz także jak łatwo można ją było zweryfikować, czy dziennikarz poprosił o stanowisko, czy pominął dostępne dokumenty i czy po otrzymaniu dowodów nadal utrzymuje zarzut.

Jeżeli podobne pomówienia rozpowszechnia były pracodawca, zobacz poradnik jak bronić reputacji zawodowej przed byłym pracodawcą.

Ekran laptopa wyświetlający portal informacyjny z dużym czerwonym stemplowym napisem FAKE. Fałszywy artykuł na blogu lub portalu.
Publikacja nieprawdziwych informacji na portalach i blogach wymaga wysłania oficjalnego sprostowania oraz wezwania do usunięcia wpisu.

Publikacja, odmowa i poprawienie sprostowania

W elektronicznej formie dziennika lub czasopisma sprostowanie powinno zostać opublikowane w terminie 3 dni roboczych od dnia otrzymania. Nie chodzi o 3 dni od wysłania. Zachowaj dowód doręczenia i policz dni robocze.

Redakcja nie może samodzielnie przeredagować tekstu

Bez zgody wnioskodawcy nie wolno dokonywać skrótów ani innych zmian w nadesłanym sprostowaniu. Redaktor może skontaktować się z propozycją korekty, ale nie powinien opublikować innego sensu pod Twoim nazwiskiem. Ustawa zakazuje również komentowania sprostowania tego samego dnia w elektronicznej formie tytułu, choć dopuszcza prostą zapowiedź polemiki lub wyjaśnień.

Forma publikacji online

Ustawa wprost przewiduje 3-dniowy termin dla elektronicznej formy dziennika lub czasopisma. Reguła tego samego działu i tej samej czcionki jest literalnie sformułowana dla druków periodycznych. W żądaniu dotyczącym portalu warto jednak precyzyjnie wskazać oczekiwane miejsce, na przykład pod adresem materiału, z widocznym tytułem „Sprostowanie” i trwałym powiązaniem z pierwotnym artykułem. Nie należy przedstawiać każdego szczegółu wyglądu strony jako wprost zapisanego w ustawie.

Kiedy redaktor musi odmówić?

Obowiązkowa odmowa występuje między innymi wtedy, gdy sprostowanie jest nierzeczowe, nie odnosi się do faktów, zostało nadane po terminie, nie zostało podpisane, przekracza wymogi formalne, zawiera treść karalną albo podważa fakty stwierdzone prawomocnym orzeczeniem dotyczącym wnioskodawcy.

Redaktor może też odmówić, gdy wiadomość została już sprostowana, wniosek pochodzi od osoby, której fakty nie dotyczą, albo tekst zawiera sformułowania wulgarne lub obelżywe.

Odmowa musi być konkretna

Redaktor naczelny powinien przekazać pisemne zawiadomienie o odmowie i jej przyczynach niezwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni od otrzymania sprostowania. W odpowiednich przypadkach powinien wskazać fragmenty, które nie nadają się do publikacji.

Możliwość poprawienia

Jeżeli dostosujesz tekst do wskazań redaktora, nie może on ponownie odmówić z tego samego powodu. Ustawa przewiduje wtedy szczególny mechanizm liczenia terminu na nadesłanie poprawionej wersji od dnia doręczenia zawiadomienia o odmowie. Reaguj szybko i nie wykorzystuj tej procedury do dopisywania nowych, niezwiązanych zarzutów.

Potrzebujesz formalnego wezwania do portalu, blogera albo wydawcy?

Wzór przygotowany przez adwokata pozwala wskazać fałszywe treści, żądanie usunięcia, przeprosiny, zakaz dalszego rozpowszechniania i konsekwencje braku reakcji.

Pozew o sprostowanie krok po kroku

Jeżeli redaktor naczelny odmówił publikacji, nie opublikował sprostowania w terminie albo naruszył ustawowe zasady formy lub zakaz zmian, zainteresowany może wytoczyć powództwo o opublikowanie sprostowania. Jest to proces cywilny, nie postępowanie nieprocesowe.

Kogo pozwać?

Pozwanym jest redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma, w którym ukazał się materiał. Nie należy automatycznie pozywać wyłącznie autora, wydawcy albo spółki prowadzącej portal. Odrębnie mogą oni odpowiadać w sprawie o dobra osobiste, ale legitymacja w pozwie o samo sprostowanie jest szczególna.

Właściwy sąd

Sprawę rozpoznaje sąd okręgowy właściwy ze względu na siedzibę redakcji. Ustawa przewiduje przyspieszone terminy: rozpoznanie sprawy najpóźniej w ciągu 30 dni od wniesienia pozwu bez braków formalnych, 7 dni na odpowiedź pozwanego i 7 dni na apelację od doręczenia wyroku z uzasadnieniem. Terminy organizacyjne sądu nie oznaczają gwarancji, że każda sprawa faktycznie zakończy się w miesiąc.

Roczny termin wygaśnięcia roszczenia

Roszczenie o opublikowanie sprostowania wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od publikacji materiału. To nie jest zwykłe przedawnienie, które można swobodnie ignorować do czasu podniesienia zarzutu. Po upływie terminu szybka ścieżka sprostowania zostaje zamknięta.

Sąd nie napisze za Ciebie lepszego tekstu

W pozwie powinien znaleźć się tekst sprostowania odpowiadający temu, który prawidłowo skierowano do redaktora. Sąd jest związany żądaniem i nie ma pełnej swobody przerabiania treści. Drobny błąd w długości, podpisie albo rzeczowości może więc mieć konsekwencje większe niż w zwykłej korespondencji przedprocesowej.

Sprostowanie nie blokuje pozwu o reputację

Nawet po wygraniu sprawy o publikację możesz dochodzić ochrony dóbr osobistych. W pierwszym procesie sąd bada szczególne warunki sprostowania, a nie ustala całego rozmiaru krzywdy, szkody i odpowiedzialności wszystkich uczestników publikacji.

Jak zbudować mocne wezwanie dotyczące dóbr osobistych?

Gotowe wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych powinno prowadzić adresata od identyfikacji artykułu do konkretnego sposobu naprawienia sytuacji. Nie wystarczy napisać, że materiał jest „fake newsem” i żądać natychmiastowego skasowania całego portalu.

Elementy pisma

  1. Oznaczenie materiału. Tytuł, autor, data, URL i miejsce dalszej promocji.
  2. Wskazanie naruszonych dóbr. Dobre imię, reputacja zawodowa, cześć, prywatność, nazwa firmy.
  3. Tabela zarzutów. Cytat, kwalifikacja, prawidłowy stan i dowód.
  4. Opis bezprawności. Fałszywość, brak staranności, pominięcie dokumentów, nierzetelny tytuł.
  5. Żądanie zaniechania. Zakaz dalszego powielania określonych twierdzeń.
  6. Usunięcie skutków. Usunięcie, korekta, aktualizacja, przeprosiny lub widoczne oświadczenie.
  7. Zabezpieczenie danych. Logi, zasięg, liczba odsłon, odbiorcy syndykacji i reklamy.
  8. Roszczenia pieniężne. Tylko z uzasadnieniem i metodą obliczenia.
  9. Termin. Osobny na ukrycie materiału, pełną odpowiedź i zapłatę.
  10. Dalsze kroki. Sąd, zabezpieczenie, zgłoszenia pośrednikom i ewentualna droga karna.

Usunięcie czy korekta?

Nie każdy artykuł powinien zostać usunięty w całości. Jeżeli problem dotyczy jednej błędnej liczby w wartościowym materiale, proporcjonalna korekta i widoczna nota mogą wystarczyć. Gdy fałszywa teza stanowi sens całego tekstu, sam drobny dopisek na końcu nie usuwa skutków. Wtedy żądanie usunięcia albo zasadniczej przebudowy jest bardziej uzasadnione.

Treść przeprosin

Przeprosiny powinny odpowiadać naruszeniu, zasięgowi i formie. Nie żądaj automatycznie całorocznego banera na stronie głównej przy artykule, który miał kilkudziesięciu odbiorców. Z drugiej strony oświadczenie ukryte w zakładce „kontakt” nie naprawi szkody po materiale promowanym na stronie głównej i w social mediach.

Odpowiedzialni za publikację

Art. 38 Prawa prasowego wskazuje odpowiedzialność autora, redaktora lub innej osoby, która spowodowała publikację, i nie wyłącza odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej ustawa przewiduje solidarność tych osób. Nie zawsze trzeba wzywać wszystkich, ale przed pozwem warto ustalić role i majątek podmiotów.

Nie groź bez podstaw

Zniesławienie z art. 212 KK jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Nie pisz, że Policja na pewno zatrzyma autora albo że każda nieprawdziwa wiadomość jest przestępstwem. W wezwaniu cywilnym wystarczy zastrzec możliwość wykorzystania środków prawnych po ocenie całego materiału.

Fałszywy artykuł o firmie i kryzys reputacyjny

Przy przedsiębiorcy liczą się pierwsze godziny. Artykuł może trafić do klientów, banku, kontrahentów i pracowników, zanim dział prawny przygotuje pismo. Odpowiedź publiczna i działanie prawne powinny być skoordynowane, ale nie identyczne.

Komunikat publiczny

Krótki komunikat może wskazywać, że materiał zawiera nieprawdziwe informacje, firma podjęła formalne działania i opublikuje szczegóły po zabezpieczeniu dokumentów. Nie ujawniaj tajemnic handlowych, danych pracowników ani całej strategii procesowej. Unikaj obrażania redakcji, bo konflikt może przesłonić prostowany fakt.

Mapa skutków biznesowych

Od dnia publikacji zapisuj:

  • wypowiedzenia i rezygnacje klientów;
  • wiadomości powołujące się na artykuł;
  • spadek sprzedaży w porównywalnym okresie;
  • koszty agencji kryzysowej, prawników i dodatkowej obsługi;
  • pytania banków, inwestorów i kontrahentów;
  • utracone przetargi oraz przyczyny decyzji;
  • spadek ruchu lub konwersji przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań marki;
  • przedruki i publikacje pochodne.

Sama różnica w przychodzie nie dowodzi jeszcze związku z artykułem. Najsilniejsze są wiadomości klientów, chronologia, porównanie danych i dokumenty pokazujące, że decyzja została podjęta z powodu publikacji.

Ochrona firmy i osób zarządzających

Artykuł może jednocześnie naruszać dobre imię spółki oraz cześć prezesa. Roszczenia nie są automatycznie tożsame. Spółka wykazuje wpływ na reputację rynkową, a osoba fizyczna własną krzywdę i skutki zawodowe. Pismo powinno jasno oddzielać oba podmioty.

Fałszywa opinia klienta a artykuł redakcyjny

Portal może jedynie przedrukować anonimową opinię albo zbudować na niej artykuł. Redakcja nie zawsze uwolni się od odpowiedzialności przez wskazanie źródła. Powinna zachować szczególną staranność przy publikacji poważnych zarzutów. Jeżeli problem dotyczy wizytówki, skorzystaj z artykułu o fałszywych opiniach w Google. Przy ataku byłego pracownika pomocny jest poradnik o fałszywych opiniach na GoWork i Glassdoor.

Nie kupuj „ciszy” bez zabezpieczenia

Jeżeli portal proponuje usunięcie artykułu za opłatą albo uzależnia korektę od zakupu reklamy, zachowaj korespondencję i nie podejmuj decyzji pod presją. Możliwe są serwisy działające w modelu publikacji negatywnych treści i płatnego usuwania. Taka sprawa wymaga ostrożnej oceny, a szybka zapłata nie gwarantuje, że kopia nie pojawi się na innej domenie.

Dowody, kopie, Google i dalsze przedruki

Co zabezpieczyć?

  • pełną treść i każdą wersję artykułu;
  • tytuł widoczny na stronie głównej i w mediach społecznościowych;
  • opis wyniku w Google oraz miniaturę;
  • komentarze, udostępnienia i liczbę odsłon, jeśli jest dostępna;
  • newsletter i powiadomienia push;
  • kopie na portalach partnerskich;
  • odpowiedź redakcji na Twoje stanowisko;
  • źródła, na które powołuje się autor;
  • dokumenty obalające zarzuty;
  • dowód nadania i doręczenia każdego pisma.

Archiwa zewnętrzne mogą pomóc, ale nie są „nieedytowalnym dowodem”, którego nie można zakwestionować. Web.archive.org i podobne usługi mogą nie zapisać całej strony, komentarzy, dynamicznych elementów albo wersji widocznej dla konkretnego użytkownika. Traktuj je jako uzupełnienie.

Portal usunął artykuł, a wynik nadal widnieje w Google

Jeżeli strona została usunięta albo istotnie zmieniona, osoba niebędąca właścicielem domeny może skorzystać z narzędzia odświeżania nieaktualnych treści. Narzędzie aktualizuje wynik wyszukiwania, nie usuwa strony z internetu. Google Search Console nie jest rozwiązaniem dla pokrzywdzonego, który nie zarządza domeną portalu.

Artykuł nadal jest dostępny

Wtedy narzędzie do nieaktualnej treści zwykle nie pomoże. Najpierw działaj wobec wydawcy. W określonych sytuacjach można dodatkowo złożyć do Google żądanie prawne dotyczące zniesławienia, prywatności albo danych osobowych. Usunięcie linku z wyników nie usuwa materiału ze strony źródłowej i nie jest automatycznie gwarantowane.

Prawo do bycia zapomnianym

RODO może mieć znaczenie przy wynikach dotyczących osoby fizycznej, zwłaszcza gdy informacje są nieaktualne, nadmierne lub nieadekwatne. Nie jest uniwersalnym narzędziem do usuwania każdej negatywnej publikacji o firmie i nie zastępuje sprostowania ani ochrony dóbr osobistych. Interes publiczny, rola osoby i aktualność informacji są ważne dla oceny.

Przedruki i cytowania

Każdy portal, który samodzielnie rozpowszechnia fałszywą wiadomość, może wymagać osobnego wezwania. Nie zakładaj, że usunięcie źródła automatycznie skasuje przedruki. Przygotuj listę URL i wskaż w pismach wspólne źródło. Gdy informacje krążą w mediach społecznościowych, wykorzystaj również artykuł o zniesławieniu w mediach społecznościowych.

Pełną instrukcję utrwalania materiału znajdziesz w poradniku jak udokumentować naruszenie.

Plan działania według rodzaju publikacji

Duży portal informacyjny

  1. Zabezpiecz artykuł, stronę główną, social media i komentarze.
  2. Ustal redaktora naczelnego oraz wydawcę.
  3. W ciągu 21 dni nadaj podpisane sprostowanie.
  4. Równolegle wyślij wezwanie dotyczące dóbr osobistych.
  5. Zażądaj danych o przedrukach i zachowania logów.
  6. Po odmowie rozważ pozew o sprostowanie i osobny pozew o reputację.

Lokalny portal lub serwis branżowy

  1. Sprawdź, czy działa periodycznie i ma strukturę redakcji.
  2. Nie rezygnuj ze sprostowania tylko dlatego, że stopka jest niepełna.
  3. Wyślij pismo do redaktora naczelnego lub osoby faktycznie kierującej redakcją.
  4. Skopiuj wydawcę i autora, ale zachowaj właściwego adresata sprostowania.
  5. Zaproponuj szybką korektę, nie rezygnując z formalnych terminów.

Prywatny blog lub jednorazowy wpis

  1. Zabezpiecz status strony i dane autora.
  2. Wyślij sprostowanie warunkowo, jeżeli serwis może spełniać definicję prasy.
  3. Skoncentruj wezwanie na art. 23 i 24 KC.
  4. Zażądaj usunięcia, korekty, przeprosin oraz zakazu dalszego rozpowszechniania.
  5. Jeżeli autor jest anonimowy, wykorzystaj dane domeny, hostingu i procedury platformy w granicach prawa.

Artykuł oparty na wypowiedzi byłego pracownika lub konkurenta

  1. Oddziel odpowiedzialność informatora od odpowiedzialności redakcji.
  2. Wskaż, które zarzuty redakcja mogła łatwo zweryfikować.
  3. Zabezpiecz pytania przesłane przed publikacją i swoją odpowiedź.
  4. Rozważ osobne wezwania do źródła oraz wydawcy.
  5. Zapisuj szkody biznesowe i kontakt klientów.

Materiał już poprawiono

Sprawdź, czy poprawiono tytuł, lead, treść, miniaturę i posty promocyjne. Sama zmiana jednego zdania w artykule nie usuwa skutków fałszywego nagłówka nadal widocznego w Google. Zażądaj jasnej noty korekcyjnej, jeżeli pierwotna wersja dotarła do wielu osób. Nie podpisuj ugody zrzekającej się wszystkich roszczeń, zanim ustalisz zasięg.

Kiedy kupić gotowy wzór?

Wzór jest najlepszym rozwiązaniem, gdy znasz autora lub wydawcę, potrafisz wskazać fałszywe treści i zależy Ci na szybkim formalnym żądaniu usunięcia, przeprosin oraz zakazu dalszej publikacji. Nie musisz tworzyć pisma od pustej strony ani zastanawiać się, jakie roszczenia pominąłeś. W sprawie prasowej wzór dotyczący dóbr osobistych uzupełnij odrębnym sprostowaniem spełniającym wymogi art. 31a.

Jak doręczyć dokument opisuje poradnik jak wysłać wezwanie do zaprzestania. Różnice między pismem a procesem omawia artykuł wezwanie do zaprzestania a pozew sądowy. Szersze omówienie zawiera również poradnik o pomówieniach w internecie i piśmie prawnym.


Fałszywa publikacja nie musi pozostać w sieci bez odpowiedzi. Najważniejsze jest zachowanie terminu sprostowania, oddzielenie faktów od opinii i wysłanie precyzyjnego wezwania, które obejmuje nie tylko sam artykuł, lecz także skutki, dalsze kopie i zakaz powtarzania zarzutów.

Wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych

Najczęstsze pytania o fałszywy artykuł, sprostowanie i ochronę reputacji

Nie. Art. 31a ust. 3 Prawa prasowego wiąże termin z dniem opublikowania materiału. Późne odkrycie artykułu nie uruchamia nowego terminu. Po jego upływie pozostaje między innymi ochrona dóbr osobistych.

Nie warto opierać zachowania terminu wyłącznie na e-mailu. Ustawa wymaga pisma, podpisu oraz nadania w placówce operatora pocztowego albo złożenia w siedzibie redakcji. Skan można wysłać równolegle dla przyspieszenia reakcji.

Do redaktora naczelnego właściwego dziennika lub czasopisma. Kopię można przekazać autorowi i wydawcy, ale nie zastępuje to prawidłowego adresowania ustawowego wniosku.

Tak. Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów potwierdził możliwość podpisania sprostowania przez należycie umocowanego pełnomocnika. Dokument nadal powinien jasno identyfikować zainteresowanego.

Nie jest to samodzielna ogólna podstawa odmowy. Sprostowanie prezentuje stanowisko zainteresowanego. Musi być rzeczowe i dotyczyć faktów. Ustawa osobno pozwala odmówić, gdy tekst podważa fakty stwierdzone prawomocnym orzeczeniem dotyczącym wnioskodawcy.

Nie należy wpisywać żądanych przeprosin do tekstu sprostowania. Przeprosiny są środkiem ochrony dóbr osobistych i powinny znaleźć się w odrębnym wezwaniu lub pozwie.

Nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału, którego dotyczy. Nie zawsze można liczyć limit od długości całego artykułu. Przy kilku twierdzeniach warto przygotować krótkie, odrębne punkty.

Tak, jeżeli zawierają nieprawdziwą lub nieścisłą wiadomość faktyczną. Tytuł często dociera do większej liczby odbiorców niż cała treść, dlatego należy go osobno zabezpieczyć i wskazać.

Czysta ocena nie podlega sprostowaniu jak fakt. Trzeba jednak sprawdzić, czy w kontekście nie zawiera zarzutu konkretnego zachowania. Fałszywą podstawę faktyczną można prostować, a samą krzywdzącą ocenę analizować według dóbr osobistych.

Tak. Nieścisłość, pominięcie kluczowego kontekstu i sugestia wynikająca z zestawienia faktów mogą tworzyć fałszywy obraz. Wymaga to dokładnego wskazania, jaki komunikat odbiera czytelnik i co pominięto.

Może, jeżeli działa periodycznie i spełnia cechy dziennika lub czasopisma. Sama nazwa „blog” nie rozstrzyga. Przy wątpliwościach wyślij w terminie sprostowanie oraz niezależne wezwanie dotyczące dóbr osobistych.

Nie należy wyciągać takiego automatycznego wniosku. Status publikacji ocenia się również według jej rzeczywistego charakteru i periodyczności. Brak rejestracji może być osobnym problemem wydawcy.

W elektronicznej formie dziennika lub czasopisma termin wynosi 3 dni robocze od otrzymania sprostowania, chyba że strony pisemnie umówiły się inaczej.

Nie. Bez zgody wnioskodawcy nie wolno dokonywać skrótów ani innych zmian. Redaktor może zaproponować poprawki albo odmówić na ustawowej podstawie.

Tekst sprostowania nie może być komentowany w elektronicznej formie tego samego dnia. Dozwolona jest prosta zapowiedź późniejszej polemiki lub wyjaśnień.

Powinien przekazać ją niezwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni od otrzymania sprostowania, z podaniem przyczyn. W odpowiednich przypadkach powinien wskazać wadliwe fragmenty.

Tak. Jeżeli zastosujesz się do wskazań redaktora, ustawa ogranicza możliwość ponownej odmowy. Termin na poprawione sprostowanie liczy się wtedy według szczególnej reguły od doręczenia zawiadomienia.

Redaktora naczelnego właściwego tytułu. Pozew o sprostowanie ma inną konstrukcję niż pozew o dobra osobiste przeciwko autorowi, wydawcy i innym odpowiedzialnym osobom.

Sąd okręgowy właściwy ze względu na siedzibę redakcji. Prawo prasowe przewiduje przyspieszone terminy rozpoznania oraz krótkie terminy na odpowiedź i apelację.

Roszczenie wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od publikacji materiału. Wcześniej trzeba było skutecznie i terminowo skierować sprostowanie do redaktora naczelnego.

Nie automatycznie. Wyrok nakazuje publikację sprostowania. Usunięcia, przeprosin, zakazu dalszych naruszeń i zapłaty dochodzi się na podstawie ochrony dóbr osobistych lub innych właściwych przepisów.

W procesie o dobra osobiste rozkład dowodu jest bardziej złożony. Pozwany może obalać domniemanie bezprawności także przez wykazanie uzasadnionego interesu i szczególnej staranności dziennikarskiej. Prawdziwość, źródła i sposób weryfikacji pozostają bardzo ważne.

Może odpowiadać za własną decyzję o publikacji. Powołanie się na źródło nie zwalnia z obowiązku szczególnej staranności, zwłaszcza przy poważnym zarzucie. Znaczenie ma wiarygodność źródła i próba weryfikacji.

Tak. Dobra osobiste osób prawnych są chronione odpowiednio przez art. 43 KC. Firma może żądać zaniechania, usunięcia skutków i odpowiedniego oświadczenia, a przy wykazanej szkodzie również roszczeń majątkowych na właściwej podstawie.

Tak, jeżeli wykażesz konkretną szkodę oraz związek przyczynowy z artykułem. Pomagają rezygnacje klientów, wiadomości, anulowane zamówienia i dane porównawcze. Sam spadek sprzedaży po publikacji może nie wystarczyć.

Tak. Usunięcie zatrzymuje dalszą ekspozycję, ale nie zawsze usuwa wcześniejsze skutki. Odpowiednie oświadczenie lub zapłata zależą od skali, winy, reakcji redakcji i krzywdy lub szkody.

Użyj narzędzia do odświeżania nieaktualnej treści, jeśli strona została usunięta lub istotnie zmieniona. Nie potrzebujesz dostępu do Search Console portalu. Narzędzie aktualizuje wynik, nie usuwa treści ze źródła.

Nie automatycznie. Jeżeli strona nadal działa, można złożyć właściwe żądanie prawne dotyczące zniesławienia, prywatności lub danych. Google ocenia wniosek, a ograniczenie wyniku nie usuwa artykułu z portalu.

Możesz wskazać sieć kopii, ale każdy niezależny wydawca może wymagać osobnego wezwania. Zażądaj od pierwotnego portalu wskazania partnerów, którym przekazał materiał, i podjęcia działań wobec własnej syndykacji.

Art. 212 KK jest co do zasady ścigany z oskarżenia prywatnego. Droga karna nie zastępuje sprostowania ani roszczeń cywilnych i powinna zostać wybrana po ocenie treści oraz dowodów.

Nie. Może je podpisać osoba naruszona, spółka przez uprawnionego reprezentanta albo pełnomocnik. Pomoc adwokata jest szczególnie przydatna przy krótkim terminie sprostowania, mieszanych faktach i opiniach, dużym zasięgu oraz sporze z profesjonalną redakcją. Dostępna jest indywidualna konsultacja prawna.

Nie. Wzór służy żądaniu usunięcia naruszenia, przeprosin, zaniechania i innych skutków. Sprostowanie wymaga odrębnej, krótkiej treści zgodnej z art. 31a. W praktyce często wysyła się oba dokumenty razem.

adw. Łukasz Kasza
Autor: adw. Łukasz Kasza
Nr wpisu: BBI/Adw/371 • Izba Adwokacka w Bielsku-Białej
O kancelarii →
BEZPŁATNY PORADNIK OD ADWOKATA
Ktoś narusza Twoje prawa?
Pobierz bezpłatny poradnik i dowiedz się jak skutecznie zareagować, krok po kroku, bez prawniczego żargonu.